harmonia

– Wiesz, żeby być dobrą mamą, musisz wyjść z domu. Pójść od czasu do czasu na imprezkę, zarwać noc, wybrać się na dziki shopping, wyjechać na babski weekend do spa albo chociaż spotkać z koleżankami na kawie. Odreagować, naładować akumulatory.

– Muszę? Mogę. Ale czy chcę?

– Przecież też jesteś człowiekiem!

No to akurat wiem! I to szczęśliwym na dodatek. I nie jest to wcale zasługa wcielania w życie cudzych pomysłów. Drażnią mnie sytuacje, kiedy ktoś wie lepiej czego mi potrzeba. Podsuwa mi swoje gotowe rozwiązania i oczekuje, że ja się do nich dopasuje. Zamiast dobrej rady funduje mi bowiem konieczność tłumaczenia się i frustrację.

Zdarza się, że przeróżne złote rady kierowane są pod adresem niejednej mamy. Zwłaszcza takiej, która posiada małe dziecko, albo dziecko z wyzwaniem i na co dzień całą sobą angażuje się w opiekę nad nim. „Przecież każdej matce potrzebna jest jakaś odskocznia”. Z pewnością. Odskocznia, reset – są dobre, ale na chwilę czy dwie. I to pod warunkiem, że zaproponowane rozwiązanie faktycznie jest z Tobą w zgodzie. Niestety, na dłuższą metę nic się jednak nie zmienia. Myślę, że świadomej kobiecie potrzeba czegoś więcej. Czegoś, co  będzie działało od środka. Ja nazywam to „harmonią”.

Każdy może ją w sobie odnaleźć, jeśli wsłucha się w siebie. Wystarczy zamiast zastanawiać się, co jest dobre czy złe, kierować się w swoich wyborach tym, co jest według nas słuszne. Wybierać to, co nam służy, a nie to, co inni uważają, że będzie dla nas dobre. Skoro znasz siebie lepiej niż ktokolwiek inny, to wiesz, co Ci w duszy gra. Wiesz, co sprawia, że chce Ci się chcieć. Może to kolejna przeczytana książka, spacer z psem czy aromatyczna kawa o świcie, kiedy pozostali domownicy jeszcze śpią? Długie rozmowy z przyjaciółką przez telefon, kolejne wybiegane kilometry lub głośno odsłuchany koncert smyczkowy? Gruntowne wysprzątanie mieszkania, kilka minut uważnego oddychania albo jeszcze jeden odcinek ulubionego serialu oglądany późno w nocy? A być może jest to właśnie ta dzika impreza, zakupowe szaleństwo lub wypad ze znajomą do kina? Z pewnością, w głębi siebie, Ty wiesz co to jest. I kiedy czujesz, że tracisz balans, często zupełnie bezwiednie, sięgasz po to. Czytasz, wybiegasz, wypijasz, rozmawiasz – jednym słowem – odzyskujesz równowagę. Wraca Twoja harmonia. I to ona napędza Cię do dalszego działania. Warto być ze sobą na co dzień w kontakcie, słuchać siebie i  pielęgnować w sobie swoja harmonię. To ona jest Twoją najlepszą przyjaciółką.

Moja równowaga ostatnio gdzieś się zapodziała. Niby wszystko ogarniałam, nic specjalnego się działo, a jednak czułam, że straciłam swój balans. Odsuwałam od siebie pewne rzeczy, znajdowałam wymówki, ignorowałam przeczucia czy natchnienia, skutecznie pozbywając się wewnętrznego spokoju. W końcu jednak wzięłam się w garść. Dopuściłam swoją intuicję do głosu. Miała mi dużo do powiedzenia.

Wybiegając wczoraj rano poczułam jak moja harmonia powraca. Uśmiechnęłam się do siebie, a ona powiedziała: „Witaj, Pani Kierowniczko! Dobrze Cię znowu widzieć!”

Comments

comments

Jedna myśl na temat “harmonia

Możliwość komentowania jest wyłączona.