dzień nauczyciela

Dzisiaj Dzień Nauczyciela.

Amelka od kiedy skończyła półtora roku regularnie uczęszczała na zajęcia z pedagogiem. Wówczas patrzyłam na Panią Arletkę i pukałam się w czoło. Co ona robi, po co? Przecież moje dziecko w ogóle na nic nie reaguje… Czy ona tego nie zauważa? Czemu nie odpuści, nie zrezygnuje? Czy na pewno wie co robi?

Na efekty nie trzeba było wcale długo czekać. Pani Arleta swoją wiedzą, zaangażowaniem, konsekwencją, cierpliwością i całym morzem otwartości i ciepła sprawiła, że Amelia zaskoczyła i sukcesywnie, w swoim tempie robiła postępy. Zawsze w nią wierzyła, a i dla mnie była sporym wsparciem. To od niej kiedyś usłyszałam jedno z najcenniejszych zdań, które warto, aby każda mama niepełnosprawnego dziecka usłyszała: „mama jest od bycia mamą, nie terapeutą”. Wyzwoliło mnie to, pozwoliło nieco sobie odpuścić, złapać równowagę.

W przedszkolu Amelia trafiła na niezwykłe kobiety (poza jednym niechlubnym wyjątkiem, ale podobno takie wyjątki tylko potwierdzają regułę). Pani Ania, Aldona, Anetka, Weronika, Beatka, Justyna, Benia… wszystkie jak anioły stróże, ze skrzydłami pochowanymi pod swetrami.

A w szkole? Amelka już piąty rok chodzi do szkoły. Przez ten czas poznaliśmy całkiem spore grono nauczycieli. Zdecydowana większość z nich dała nam się poznać jako ludzie otwarci na inność, na wyzwania, na współpracę.

Na co dzień mamy jeszcze innych nauczycieli – tych od zajęć dodatkowych: muzyki i koni. Pani Kasia od hipoterapii jest z nami od niedawna, ale od pierwszego spotkania czuć chemię między nami. Z kolei Pani Ania od muzyki jest w naszym życiu, zdaje się, od zawsze i nie wyobrażamy sobie, aby mogło jej zabraknąć. Wyrozumiała, pełna pasji i pomysłów oraz wiary w możliwości pomimo ograniczeń.

Za każdego nauczyciela, którego spotkaliśmy na naszej drodze jestem ogromnie wdzięczna. Każdy z nich jest inny i każdy co innego wnosił bądź nadal wnosi w życie Amelki. Najbardziej dziękuję tym nauczycielom, którzy są przede wszystkim ludźmi z krwi i kości. Którzy widzą człowieka. Nie dziecko, nie upośledzenie, nie rozhisteryzowaną matkę, ale człowieka. Z jego uczuciami i potrzebami.

Życzę Wam wzajemności. Aby inni ludzie, dzieci, rodzice, współpracownicy, bliscy, również dostrzegali w Was przede wszystkim człowieka.

Comments

comments

Jedna myśl na temat “dzień nauczyciela

  1. Z radością dołączm się do podziękowań skierowanych do wszystkich nauczycieli, pedagogów ,rehabilitatntów Dzięki nim wszystkim znacznie łatwiej żyje się naszym dzieciakom jak również naszym rodzinom,doceniamy to.Porzez dobrą edukację , promowanie empatii, uczenia szcunku do drugiego człowieka nauczyciele są w stanie zdziałać wiele, śmiem twierdzić że najwięcej dla rozwoju wszystkich dzieci zarówno chorych jak i zdrowych.Mam nadzieję ,że mimo częstych kłód rzucanych im pod nogi pozostaną wierni swoim ideałom, a my ze swej strony postaramy się ich nie zawieść .

Możliwość komentowania jest wyłączona.