młotek czy gwóźdź

Mijający rok w wielu względach odbierał nam sprawczość. Kwarantanny, izolacje, nakazy, zalecenia, obostrzenia.

Miałam wrażenie, że jestem głównie przedmiotem działań i wszelakich zabiegów niż podmiotem. Większość spraw toczyła się poza mną i beze mnie. Ja miałam się głównie dostosowywać.

Nie chcę oceniać podejmowanych decyzji i wprowadzanych zasad. Chcę natomiast powiedzieć głośno, że trudno człowiekowi być taboretem (czy jakimkolwiek innym przedmiotem) oraz, że wcale nim być nie musi.

Poczucie bezradności, bezsilności, niemocy bywa przytłaczające. Czułam się chwilami jak ryba, która wyrzucona na brzeg, łapczywie łapie oddech. Powrót do wody (czyli np. znanej nam normalności) wymaga czasu, a ja już, teraz chcę oddychać pełną piersią. Czuć, że mam coś do powiedzenia. Mieć swobodę w dokonywaniu wyborów.

Zaczęłam więc obracać sytuację, przyglądać się jej z różnych stron i znalazłam swoją perełkę.

Paradoksalnie bowiem szeroki katalog ograniczeń pokazał mi jak wiele jest miejsc, kwestii, w których do tej pory nie zauważałam swojej sprawczości. A ona tam jest. Wystarczy ją dostrzec. W zasadzie co chwilę dokonuję w swoim życiu wyborów. Wstać teraz czy za 5 minut? Zjeść kanapkę czy owsiankę? Zadzwonić czy napisać smsa? Uśmiechnąć się czy odwrócić wzrok? Odezwać się czy zamknąć buzię? Dodać gazu czy wcisnąć hamulec?

Nie widziałam do tej pory tego, w jak wielu momentach JA decyduję.

Ktoś powie: „Phi! Co to za sprawczość?! Dla ubogich chyba!”
Nie zgodzę się.

Suma, wydawałoby się nieistotnych, wyborów potrafi czasem mieć olbrzymie konsekwencje. Najbardziej błaha decyzja przesądza nieraz o całym życiu człowieka. Jedno wypowiedziane od niechcenia ‘tak’ lub ‘nie’ może zmienić cały Twój świat.

Wystarczy, że zobaczysz, iż w każdym swoim posunięciu, to Ty pociągasz za sznurki.
Nie daj się zwieźć, że nie masz na nic wpływu.

Masz wpływ na siebie, na swoje decyzje, wybory, intencje i reakcje.
To od Ciebie zależy czy będziesz bardziej pacynką czy kuglarzem,
piłką czy rakietką,
gwoździem czy młotkiem.

 

 

Comments

comments