paliwo

Chcesz zmienić sytuację, zmień siebie.
Okej. Tyle raz to już napisałam tutaj, że powoli wieje nudą 😉

Tylko co to znaczy ‘zmienić siebie’? Jak to zrobić?

Zanim o tym to najpierw o czymś innym jeszcze.

Myślę, że kluczowe jest w ogóle pragnienie zmiany. To ono będzie nam przyświecało. Będzie pchało nas do działania. Prowadziło. Na początku jednak może mieć nieco spóźniony refleks, tzn. będzie się włączać tuż po tym jak zareagujemy po staremu. Może być krytyczne wobec nas i wypominać, że miało być inaczej, a jest jak zwykle. Proponuję podziękować takiemu Krytykowi i poprosić o to, by zrobił nieco miejsca dla Wspieracza.

Kto to Wspieracz?

To inny głos, który mieszka w każdym z nas. Niestety ten odzywa się raczej rzadko, często mówi cicho lub niewyraźnie, a czasami wręcz zapomina języka. Warto zatem go nieco podgłośnić jednocześnie ściszając krytyka. Wspieracz wierzy w nas, jest wyrozumiały. Dodaje nam otuchy, trzyma za nas kciuki. Pełni też funkcję wewnętrznych zderzaków. Chroni nas przed razami samobiczowania, którymi traktuje nas krytyk.

Jeśli zatem tęsknisz za zmianą siebie w jakimś względzie, rozpocznij od dokarmienia swojego Wspieracza. Zabezpiecz sobie tyły. Postaw na nogi swojego sojusznika. Wzmocnij wewnętrznego sprzymierzeńca.

Jak?

Pogłaskaj siebie czasem.
Doceń to, co robisz, osiągasz.
Zauważaj to, co w Tobie napawa Cię dumą, zadowoleniem.
Przywołuj w pamięci, otaczaj się ludźmi, którzy Cię budują, doceniają, akceptują.
Wsłuchuj się w ich słowa.

Dzięki temu Twój Wspieracz będzie zyskiwał na wiarygodności, odwadze i głośności.

Zauważamy dobro w innych ludziach. Cenimy je.
Zauważajmy je też w sobie!
Pozwólmy by było naszym olejem napędowym.
Kropelka po kropelce napełniajmy bak każdego dnia.

Ze wsparciem w postaci pełnego baku takiego paliwa
można śmiało wyruszyć w podróż ku zmianom.

Comments

comments