kontakt

Po intensywnej, żywej i owocnej wymianie zdań z małżonkiem weszłam do pokoju Amelki i zastałam ją leżącą na łóżku. Westchnęła głośno i odezwała się:
– Powiem Ci coś mamo…
– Tak? – zapytałam zaciekawiona.
– Jak rozmawiasz z tatą, to musisz być bardziej agresywna – powiedziała z namaszczeniem, używając poważnego tonu.
– Agresywna? – uniosłam brwi ze zdziwienia.
– No tak mamo! Czasem możesz tacie odmówić. Zastanów się czy to będzie dobra decyzja dla Ciebie. Jeśli nie będzie, to mu odmów – pospieszyła z wyjaśnieniem.
– Aaa… – rozjaśniło mi się. – Chodzi Ci o to, żebym umiała odmawiać jak czegoś nie chcę.
– Tak, dokładnie – powiedziała zadowolona, że zrozumiałam co chciała mi powiedzieć.
– Mam być asertywna.
– Asertywna! Właśnie.
– Agresywna ma inne znaczenie. Wiesz jakie?
– Nie. Co to znaczy?
– Już Ci tłumaczę…

 

*****

Najpierw kontakt.
Potem korekta.

 

fot. www.marlenakurowska.com

Comments

comments