doceń siebie

Nie jestem profesorem ani doktorem, a robię już trzecie studia podyplomowe i co roku biorę udział w warsztatach prowadzonych przez certyfikowanych trenerów w dziedzinach, które są dla mnie ważne z punktu widzenia życia osobistego jak i rozwoju zawodowego.

Nie umiem jeździć na rolkach, choć od dwóch lat wożę rolki w bagażniku swojego samochodu a nowiusieńki komplet ochraniaczy leży … – nawet nie wiem gdzie leży

Nie potrafię ugotować rosołu, który będzie smakował tak jak u mojej mamy, choć nastawiam go według jej przepisu, średnio raz w miesiącu, od 17 lat.

Mogłabym jeszcze wymieniać to, czego nie potrafię lub kim nie jestem. Mogłabym, ale tego nie zrobię.

Zaparzę sobie za to kawę w jednym z moich ulubionych kubków. Owinę się w miękki, ciepły koc i usiądę na leżaku wystawiając twarz do słońca.

Zamknę oczy, upiję łyk kawy i chłonąc słoneczne promienie, docenię w sobie wszystko to, co przyjdzie mi do głowy.

Zacznę od tego,
że stale się rozwijam…
że mam marzenia, które wożę w bagażniku…
że mimo niepowodzeń ciągle podejmuję wyzwania…
że …

* * * * *

Zbyt wielu ludzi przecenia to, kim nie jest
jednocześnie nie doceniając tego, jakim jest.

A gdyby ośmielić się na zmianę optyki?
Gdyby tak spróbować od uznania tego, co już jest, co wychodzi?

Można by w ten sposób zbudować sobie solidną bazę
do dalszej wspinaczki
na szyty swoich możliwości…

Powodzenia!

 

Comments

comments