źródło ciepła

Szaleństwem byłoby zwalczanie lęku, pozbywanie się go, niszczenie. To byłoby trochę tak jakbyśmy chcieli odciąć sobie rękę czy nogę.

Bo lęk jest nieodłączną częścią życia.
Jest częścią każdego z nas.

Nie pomaga też ignorowanie lęku.

Wówczas potrafi się on rozwścieczyć i być niczym rozkrzyczane dziecko na środku supermarketu domagające się batonika.

O lęk, podobnie jak o całego siebie, dobrze jest się zatroszczyć.
Zaopiekować się nim.
Zadbać o niego.

Skoro lęk jest niczym wosk, potrafi oblepiać i zastygać, ciepło będzie tym, co utrzyma go w płynnej postaci. Przyjemne, delikatne, rozluźniające ciepło. Źródło światła, które ogrzewa, ale nie pali ani nie oślepia.

Poczucie bezpieczeństwa.

Lęk jest w nas, abyśmy (dbając o niego) troszczyli się o własne bezpieczeństwo. Abyśmy stale szukali źródła owego ciepła i światła. Byśmy się od niego nie oddalali.

Byśmy byli bezpieczni.
Przy źródle.
Przy sobie.

 

Comments

comments