przetwory

Każdy ma coś do przerobienia.

Musizmy, powinności, oczekiwania…
Urazy, zawody, rozczarowania…
Napady złości, ataki wstydu, poczucia winy…

Dopóki nie zdajemy sobie sprawy, jak bardzo zatruwają nam życie, jakoś sobie z nimi radzimy. Gdy zaczynają nas uwierać staramy się wznosić ponad je, obchodzić dookoła, mijać szerokim łukiem.

Tymczasem one wymagają przerobienia. Niczym owoce czekające w skrzynkach, aż ktoś w końcu zrobi z nich przetwory. W przeciwnym razie zgniją i narobią bałaganu.
Żadne owoce same się nie przerobią.

Ani te z sadu ani te zebrane w wyniku życiowego doświadczenia.
Na szczęście na jedne i drugie jest cała masa sprawdzonych przepisów.
Trzeba tylko zdecydować się na działanie.

Być może poszukać wsparcia, bo to nie łatwa praca. Tym skuteczniejsza im większy zapał i silniejsze posiłki.

Tym sposobem zrobisz sobie takie zapasy, dzięki którym życie nabierze Twojego ulubionego smaku.

Oj, zobaczysz, będzie Ci wtedy smakowało.

 

 

Comments

comments