zwalniam

Jesień jest dla mnie takim czasem kiedy zwalniam. Zamieniam dużą łyżkę na małą.

Działam mniej, więcej przeżywam.
Delektuję się tym, czego doświadczam.
Zanurzam się w sobie.

Dryfuję.

Spotykam się sama ze sobą
częściej i na dłużej.

Przytulam się,
swoje niedoskonałości, oczekiwania, wybuchy złości.

Głaszczę czule
słabości, nieudane próby, zawiedzione nadzieje.

Trwam przy sobie.
Słucham, nie oceniam, wszystko przyjmuję.

Jestem dla siebie.
Taka właśnie.

Sieję miłość do siebie…
a zbiory będą dla wszystkich.

 

 

Comments

comments