złość nie jest zła

– Ale dzisiaj rano byłaś wściekła, co? – pytam swoje dziecko, które po powrocie ze szkoły ma już zupełnie inny, pogodny nastrój.
– No, wiem. Byłam zła!
– „Zła, przebrzydła i niedobra” – zażartowałam sobie.
– No w sumie tak…
– No co Ty? – zdziwiłam się taką odpowiedzią. – To był żart!
– Niby tak, ale przecież kiedy ludzie są wkurzeni to znaczy, że są źli!
– Chodzi Ci o to, że jak się złoszczą to są źli – w sensie – niedobrzy? – dopytuję.
– Tak, właśnie! Dlatego nie chcę, się złościć!
– Nie chcesz się złościć bo, chcesz myśleć o sobie dobrze?
– Tak.
– Jasne, rozumiem – odpowiadam. – To ważne. Ale jedno z drugim ma niewiele wspólnego, wiesz?
– To znaczy?
– To, że ludzie się złoszczą, nie znaczy, że są źli. Złość nie jest zła, choć z pewnością jest trudna i nieprzyjemna. Niestety w złości łatwo też zachować się w sposób, który nam samym się nie podoba i który może być nieprzyjemny dla nas lub innych…
– No właśnie…
– Nie zawsze wiemy jak przyjmować swoją złość i jak ją wyrażać. Można się jednak tego uczyć. Myślę sobie, że przede wszystkim ważne jest, aby polubić swoją złość.
– Co? Polubić złość? – pyta z niedowierzaniem moje dziecko.
– No tak! Złość to nasza przyjaciółka – strażniczka – wojowniczka – mówię zdecydowanie. – Pojawia się, żeby nas poinformować, że zajmujemy się czymś, co jest dla nas ważne, na czym nam bardzo zależy. Ona nas broni. Strzeże naszych granic. Jeśli będziemy o tym pamiętać, łatwiej będzie nam na nią reagować.
Po tych słowach przyjęłam waleczną postawę i odezwałam się teatralnym głosem:
– Oho, przyszła moja pani złość, gotowa do walki o mnie!
Na ten widok córka roześmiała się głośno, a ja już całkiem normalnym tonem ciągnęłam dalej:
– Zezłoszczony nie znaczy zły, ale gotowy do walki.
– Oj tak… Jak ktoś wyłączy mi internet to jestem bardzo gotowa do walki!
– No właśnie! Pytanie tylko czy jest faktycznie o co się bić?! I z kim?!
– Nie bardzo…
– No nie. Ale za to bardzo widać, że zależy Ci na tym, aby korzystać z sieci. I złość chce Cię zmobilizować do działania. Nie chce, abyś bezradnie pozostawała off-line, boi się tego. Chce byś była skuteczna…
– Czyli kiedy jestem zezłoszczona to nie jestem zła, podła i niedobra tylko dostaję takie turbo doładowanie.
– Tak, dokładnie. I taki turbo napęd wymaga sporo uważności i czujności, żeby nie wysadzić czegoś w powietrze.
– Ka-bum! – podsumowała Amelia i obie wybuchłyśmy śmiechem.

Comments

comments